mieszkania do wynajęcia w bydgoszczypl

Podobne
 
O dwóch szalonych... [ie 1024x768]

Temat: [stancja ] warunki wynajmu niuanse i kruczki
Wszystko uzależnione jest oczywiście od miasta w którym sie studiuje. Są mista tańsze i są mista droższe. 3 lata studiowałem w Bydgoszczy. Pierwszy rok byłem na stancji, czyli wynajmowałem pokój. Całe szczescie ze pokoj byl w wydzielonej cześci domku jednorodzinnego, to tak bardzo wlasciciele nam nie przeszkadzali.
Najlepiej jest wynająć w kilka zaprzyjażnionych osób mieszkanie. Tak właśnie zrobiliśmy na 2 roku i przez kolejne 2 lata mieszkałem w tym samym mieszkaniu. Fakt że przeaz wakacje trzeba planić za czynsz ale można to z wlascicielemi uzgodnić. Taka opcja jest dobra gdy mieszkanie nam w 100% odpowiada. Sąsiedzi byli bardzo mili. Najlepiej wspominam male dzieci uczące sie kolend na fletach o 6 rano. :P Ale my tez dalismy im troche popalić, kilka imprez bylo nie zaprzeczam.

Własne mieszkanie = 100% samodzielności

O wszystko musisz sam zadbać.

Koszty wynajęcia pokoju u jakiejś rodziny są zblizone do części ułamkowej którał sie placi przy wynajeciu mieszkania. W niektórych miastach jest to nawet zblizone do oplaty za akademik ale za to warunki sa o niebo lepsze. Nie kazdy lubi sprzatać rzygowin po kims kto nie zdazyl do ubikacji, a tak czesto w akademikach jest.

Jak coś mijeszcze do glowy przyjdzie to dopisze

Jurasek czyżbyś wysyłam swoja pocieche na studia? <_< Chyba ze chcesz sam studiować :D

Źródło: forumrowerowe.org/index.php?showtopic=18368



Temat: Mam mieszkanie do wynajecia w Bydgoszczy.
Witam!
Mam 2-pokojowe mieszkanie do wynajecia w Bydgoszczy(Bielawy-Chodkiewicza).Mieszkam w Holandii a w mieszkaniu zostawilam moje zwierzeta(3koty i pies).Dziewczyny,ktore dotychczas tam mieszkaly wlasnie sie wyprowadzaja,dlatego pilnie poszukuje chetnych,ktore podjelyby sie opieki nad tymi zwierzetami.W zamian za to oferuje mieszkanie a wynajmujaca(e) musialyby jedynie oplacac czynsz i rachunki za gas i prad,czyli 400zl miesiecznie.
Podaje kontakt:
gg:15853349
e-mail:beata.jeske@onet.eu
Pozdrawiam!
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=10003


Temat: Mieszkanie do wynajęcia - Bydgoszcz Leśna
" />Posiadam do wynajęcia bardzo ładnie położone 1-pokojowe mieszkanie (pokój, kuchnia, łazienka, przedpokój-28m2) na Osiedlu Leśnym w Bydgoszczy położone u zbiegu ulic 11 Listopada i Bukowej (3 min. do autobusu i tramwaju).
Jest w pełni wyposażone i umeblowane (TV, lodówka, pralka, kuchenka itp.), centralne ogrzewanie TV kablowa telewizja kablowa z możliwością założenia internetu.

Wszystkie informacje ze zdjęciami znajdują się tutaj: http://mieszkanie.avcenter.pl

Kontakt: Halina 503085599
Źródło: forum.wsb.pl/viewtopic.php?t=10607


Temat: Pożyczka hipoteczna - inwestowanie w funduszach
Witam i proszę o poradę.

Nie wiem, czy to dobry dział, jeżeli nie to proszę Admina o przeniesienie do odpowiedniego.

3 lata temu kupiłem mieszkanie na kredyt: 30 lat, 80 000 PLN, CHF, mBank
Mieszkanie w Bydgoszczy, centrum.
Sam w tym mieszkaniu nie mieszkam, jest wynajęte całkowicie legalnie, razem ze zgłoszeniem do US umowy najmu, co skutkuje tym, że kredyt jest spłacany przez najemców a bank nie może mi potrącać od zarobków kwoty kredytu.
Jak wyglądały ceny mieszkań w tamtym czasie i jak wyglądają teraz każdy wie. Mieszkanie kosztuje teraz prawie dwa razy tyle, wg danych szacunkowych mógłbym je sprzedać za ok. 150k - 160k PLN.

Wymyśliłem sobie, że gdybym wziął teraz pożyczkę hipoteczną, lub powiększył kwotę kredytu hipotecznego, na ok. 60k PLN (oprocentowanie ok. 6,5%), mógłbym te pieniądze zainwestować. Nie jestem graczem giełdowym, więc myślałem raczej o funduszach inwestycyjnych (akcji + hybrydowe).

Zrobiłem sobie mini symulację i oto moje wyniki:
- roczny koszt pożyczki (spłaty) : ok. 4k PLN
- zakładany minimalny zysk roczny: ok. 15%

Przy 5 latach:
- koszt: ok. 20k PLN
- spodziewana wartość jednostek funduszu przy 15% wzroście rocznym: 120k PLN
- zysk: 100k PLN

Przy 10 latach:
- koszt: ok. 40k PLN
- wartość jednostek (przy 15%): ok. 280k PLN
- spodziewany zysk: ok. 240k PLN

Wiem, że jest to lekko "życzeniowe" myślenie, jednak uważam, że 15% wzrost wartości j.u. funduszy inwestycyjnych to nie jest wartość z sufitu - opierając się oczywiście na danych historycznych. Z drugiej strony zakładając dosyć długi okres inwestycji, nie jest to wariant nieprawdopodobny. Dodatkowo chciałbym zróżnicować lekko j.u. zakupionych funduszy, od akcji do hybrydowych. Myślę, że mogłoby się to udać i zarobiłbym nie tylko na spłatę pożyczki hipotecznej, ale również na spłatę kredytu.

Proszę Forumowiczów o ocenę pomysłu i porady, co można byłoby zmienić, żeby okazał się realnym.

Dziękuję i pozdrawiam
Waldo
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=9525


Temat: Fed Cup - temat główny
W dniach 6-7 lutego w hali Łuczniczka w Bydgoszczy odbędzie się spotkanie tenisowych rozgrywek Fed Cup w Grupie Światowej II Polska - Belgia. Miasto goszczące tę imprezę zostało sponsorem nie tylko tego meczu, ale i polskiej reprezentacji.
Stosowną umowę w tej sprawie podpisali we wtorek w Warszawie wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Grześkowiak oraz wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego Piotr Szkiełkowski.

- Bydgoszcz obrała już jakiś czas temu strategię opartą na dwóch filarach. Pierwszym jest kultura, a drugim sport, dlatego nawet przez moment się nie wahaliśmy, żeby wejść w ten temat i podjąć się współpracy przy organizowaniu tego spotkania. Tenis ma w Bydgoszczy wieloletnią tradycję, a w tej chwili się odradza. Ta impreza potwierdzi też sens inwestowania w halę przez ostatnie lata - powiedział PAP Grześkowiak.

Łuczniczka, której trybuny mogą pomieścić ponad 5,3 tys. kibiców, powstała w 2002 roku i jest własnością miasta, które ją utrzymuje. Od początku organizowane są w niej liczne imprezy sportowe, jak choćby mecze koszykówki, siatkówki czy mityngi lekkoatletyczne.

- Jest to jedno z najważniejszych sportowych wydarzeń tego roku w kraju. Agnieszka Radwańska zagra w tym roku w Polsce tylko raz i to nie na jakimś turnieju, ale z Kim Clijsters. Hala należy do miasta, więc nie płacimy specjalnie za jej wynajęcie, bo to są nasze koszty płacone z budżetu. Jeżeli chodzi o pełne zaangażowanie miasta w całą imprezę to mówimy o kwocie sześciocyfrowej z dwójką na początku. Natomiast jeśli chodzi o podpisaną umowę z PZT to jest to również sześciocyfrowa - dodał Grześkowiak.

Ostateczne czteroosobowe składy drużyn zostaną ogłoszone w przyszły wtorek, a kapitan polskiej reprezentacji Tomasz Wiktorowski dokona wyboru z grona pięciu tenisistek: sióstr Agnieszki i Urszuli Radwańskich, Marty Domachowskiej oraz deblistek Klaudii Jans i Alicji Rosolskiej.

Z wstępnych zapowiedzi kapitan Sabine Appelmans i belgijskiej federacji wynika, że do Bydgoszczy przyjadą na pewno Kim Clijsters, Yanina Wickmayer i Kirsten Flipkens oraz jedna zawodniczka sklasyfikowana nisko w rankingu WTA Tour. Rywalizacja toczyć się będzie na sztucznej nawierzchni twardej typu taraflex.

- Clijsters gra tak samo dobrze na każdej nawierzchni, więc trudno znaleźć jej słaby punkt. Dlatego postanowiliśmy dobrać kort pod Agnieszkę, a ona najbardziej lubi trawę. Taraflex jest najbardziej do niej zbliżony, bo jest to nawierzchnia szybka, ale z niskim kozłem, czyli prawie jak trawa - powiedział dyrektor działu wyszkolenia PZT Wojciech Andrzejewski.

Polskie tenisistki nie otrzymają wynagrodzenia za występ w reprezentacji, ale PZT wcześniej sfinansował ich zimowe przygotowania do nowego sezonu.

Na konferencję prasową została zaproszona Barbara Kowalska, która w 1966 wzięła udział w historycznym pierwszym występie reprezentacji Polski w Pucharze Federacji (obecnie Fed Cup) w Turynie, a także dwa lata później w Paryżu.

- Minęły już 44 lata, a teraz wszystko wygląda inaczej niż wtedy i to nie tylko jeśli chodzi o otoczkę medialną czy organizacyjną. Pojechałyśmy do Turynu praktycznie bez pieniędzy, bo na miejscu odebrał nas jakiś Włoch i zawiózł do mieszkania, w którym nocowałyśmy. Okazało się, że to była jego garsoniera, a któregoś wieczoru pojawiła się tam jakaś jego znajoma i zrobiła nam awanturę, bo myślała, że sobie jakieś panienki do zabawy sprowadził - powiedziała Kowalska.

- Mam wiele zabawnych wspomnień, bo pani Tłoczyńska robiła nam na drutach specjalnie białe skarpetki, załatwiała białe sukienki do gry. Sponsorami turnieju w Turynie były firmy Martini i Fiat, więc byłyśmy na wycieczce w fabryce samochodów. Mogłyśmy nawet kupić auto za 400 dolarów, czyli z dużą zniżką, ale nie skorzystałyśmy z okazji, bo każda z nas miała w kieszeni po... jednym dolarze. Z Turynu dotarłyśmy do Rzymu, ale czekając na pociąg do Warszawy całą noc chodziłyśmy po mieście, bo nie miałyśmy zarezerwowanego noclegu - dodała.

W 1966 roku Polki wygrały z drużyną NRD w eliminacjach, ale w ćwierćfinale przegrały zdecydowanie z Czechosłowacją. Natomiast dwa lata później Puchar Federacji pokrył się ze strajkiem generalnym, który sparaliżował całą Francję.

- To mógł być sukces, bo kilka ekip nie dotarło do Paryża przez ten strajk. Wygrałyśmy z Grecją, a w ćwierćfinale przeciwko Holandii miałyśmy meczbola w decydującym deblu. Niestety nie udało się. Naszą kapitan była wtedy Jadzia Jędrzejowska - wspominała Kowalska.

W ubiegłym roku Polki pokonały w Gdyni Japonię 3:2 i po raz pierwszy w historii awansowały do grona ośmiu zespołów w Grupie Światowej II, będącej bezpośrednim zapleczem dla ośmiu ekip walczących o główne trofeum. Zwycięzca spotkania w Bydgoszczy będzie walczył w barażach o wejście do Grupy Światowej I, a przegrany bronił się przed spadkiem do rozgrywek strefowych.
Źródło: wtatenis.pl/viewtopic.php?t=217




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates